Chiang Mai

Chiang Mai – miasto 300 świątyń, stolica cyfrowych nomadów. Miasto ma wiele określeń. Jest największym miastem północnej Tajlandii oraz jej kulturową i podobno kulinarną stolicą. Miasto zostało założone w 1296 roku, jako stolica królestwa Lanna i zostało mu nadana nazwa „Nowe Miasto” – dokładnie to oznacza nazwa Chiang Mai. Pomimo, że miasto nazywane jest stolicą cyfrowych nomadów (nawet słynna wyspa Bali ustępuje mu tego tytułu) nie przyjechałem tu pracować, a tylko na krótkie zwiedzanie w czasie święta Yi Peng. Osoby, które szukają aktywnego wypoczynku nie będą się tutaj nudzić. Ja wybrałem tylko niektóre z możliwych atrakcji z powodu ograniczonego czasu.

Jak się dostałem do Chiang Mai z Bangkoku

Do Chiang Mai wybrałem się na przedłużony weekend. W czwartek po pracy wyruszyłem w drogę i w niedziele wieczorem byłem już z powrotem w Bangkoku. Wiele osób podróżuje z Bangkoku do Chiang Mai nocnym pociągiem. Ja z powodu braku czasu, wybrałem trochę szybszą formę transportu, a mianowicie linie lotnicze AirAsia. Samolot startował o 20:35 z lotniska Don Mueang (DMK) i o 21:50 byłem już w Chiang Mai (CNX). Za bilety w 2 strony zapłaciłem 116EUR($135/500zł), gdzie bilet na nocny pociąg w jedną stronę kosztuje $35-$55. Różnica w cenie nie taka duża, a komfort o wiele większy (W czasie promocji w AirAsia można dostać jeszcze tańsze bilety lotnicze).

Lotnisko znajduje się tylko 3km od ścisłego centrum Chiang Mai. Po wyjściu od razu zostaniesz zaatakowany przez kierowców tuk tuków z ich cenami (ok 150THB). Wystarczy wyjść tylko po za teren lotniska (~100m) i już można wezwać Grab Taxi. Kurs do hostelu w centrum kosztował 52THB.

Flight with the Gibbons – Zip Line

Następnego ranka pobudka wcześnie rano, bo wykupiłem wycieczkę do parku linowego znajdującego się w lesie deszczowym – Flight with the Gibbons. W cenie 4000THB, jest odbiór z i do hotelu, 2-3godziny na terenie lasu deszczowego i zjazdów na tyrolkach, lunch, oraz możliwość odwiedzenia pobliskiego wodospadu Mae Kampong. Wg ich strony jest także możliwość usłyszenia dziko żyjących Gibonów, ja jednak niczego takiego podczas mojej wizyty nie dostrzegłem. Około godziny 14 byłem już w hotelu, szybko się ogarnąłem i wyruszyłem w miasto.

Tiger Kingdom

Kręcąc się po mieście uznałem, że do startu puszczania lampionów podczas święta Yi Peng mam jeszcze zapas czasu. Postanowiłem wybrać się do Zoo z tygrysami. Relacja z tego miejsca znajduje się w tym wpisie.

Yee Peng – Festiwal Latarni

Nie przypadkiem wybrałem ten weekend (3-5 Listopada 2017) na wizytę w Chiang Mai. To właśnie wtedy przypadał termin święta Yi Peng celebrowanego przez wypuszczenie tysięcy lampionów w powietrze. Link do mojej relacji ze puszczania Lampionów w Chiang Mai.

Chiang Rai – Biała Świątynia – Złoty Trójkąt

W sobotę wybrałem się na całodniową wycieczkę do Białej świątyni w Chiang Rai i obszar graniczny Tajlandii, Laosu i Birmy, zwany złotym trójkątem. Wyjazd był o 7:30 rano, a powrót o 21. Relacja z tego wyjazdu dostępna jest pod tym linkiem.

Elephant Sanctuary

Ostatniego dnia wybrałem się na poranną wizytę w sanktuarium słoni, gdzie miałem możliwość ich nakarmienia oraz wzięcia kąpieli razem z nimi. Z tej wycieczki również powstał osobny wpis.

Świątynie Chiang Mai

Wszystkich 300 świątyń Chiang Mai nie udało mi się odwiedzić w tak krótkim czasie. Odbyłem 2 krótkie spacery po mieście podczas których odwiedziłem następujące miejsca:

  • Wat Phra Singh – świątynia, w której możemy oglądać skarb narodowy Tajów. Złoty Buddha przywieziony przez mnichów z Sri Lanki w 1367r. (Wejście płatne 20THB)
  • Wat Phan Tao – w całości drewniana świątynia, do której wejście jest darmowe.
  • Wat Jedlin – położona tuż obok Wat Phan Tao.
  • Wat Saen Muang Ma Luang (Wat Hua Kuang) – położona przy północnej bramie
  • Wat Chiang Man – W środku można znaleźć małego kryształowego Buddę z II w.

Srebrna Świątynia – Wat Sri Suphan

Świątynia znajduje się poza ścisłym centrum Chiang Mai. Utrzymana jest w kolorze srebrnym i ma srebrne zdobienia. Ciekawostką jest to, że kobiety mają zakaz wstępu do środka. Tak, panie mogą podziwiać świątynię tylko z zewnątrz. Wg legendy pod fundamentami świątyni zakopane są drogocenne amulety, które utracą swą moc po przekroczeniu progu przez kobietę. We wnętrzu, metalowa posadzka jest zdobiona i przedstawia mapę świata, z gwiazdami.

Powrót do Bangkoku.

O godzinie 21:20 miałem lot powrotny do Bangkoku. Tym razem na lotnisko dotarłem piechotą, odwiedzając po drodze jeszcze uliczny targ nocny, który dopiero się otwierał – Night Market. Zdaję sobie sprawę, że to tylko ułamek tego co można zobaczyć czy robić w Chiang Mai, ale niestety nie miałem więcej czasu. Na pewno kiedyś tu jeszcze wrócę, chociażby na górski trekking lub nawet trochę popracować.

Zobacz więcej

Więcej wpisów z mojej podróży po Azji Południowo Wschodniej