Żółte Góry w Chinach, Huang Shan, 黄山, Yellow Mountains

Huang Shan, 黄山, Yellow Mountains – Żółte Góry, a raczej powinienem napisać Żółta Góra tłumacząc dosłownie nazwę. Można by rzec, że jest to raczej jeden potężny masyw z wieloma szczytami, aniżeli duże pasmo górskie.

Morze chmur w Huang Shan

Uznawane są za jedne z najpiękniejszych chińskich gór. Może dlatego też są tak bardzo popularnym motywem w malarstwie i literaturze chińskiej. Podobnie jak park Avatara w Wulingyuan, Żółte Góry najlepiej ogląda się patrząc w dół. Ale spokojnie nie musisz wynajmować helikoptera, na pewnej wysokości są poprowadzone szlaki piesze, łączące poszczególne szczyty.

Z tego wpisu dowiesz się o tym jak do nich dojechać, gdzie spać i co jeść, oraz zobaczysz zdjęcia okolicy (które niestety nie oddają w całości piękna gór żółtych).

Jeśli mieszkasz w Szanghaju i chcesz się wyrwać gdzieś na weekend, Żółte Góry są idealnym miejscem na 2 dniowy wypad za miasto.

9 i 10 dzień podróży po Chinach (9-10 maja 2018)

Panorama Żółtych Gór

Ósmego dnia przyjechaliśmy z dalekiego zachodu Chin – Zhangye do Szanghaju, gdzie wieczorem wyskoczyliśmy jeszcze na miasto. Ale ten wpis jest nie o tym. Opisywana tu historia zaczyna się dnia następnego. Do Szanghaju jeszcze wrócimy w kolejnym wpisie.

Jako że byliśmy ograniczeni przez czas, nie mogliśmy sobie pozwolić na więcej niż jeden nocleg w Huangshan. Dlatego też zdecydowaliśmy się na nocleg na samym szczycie gór. Problemem w takiej sytuacji wydawać by się mogły nasze walizki. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie z bagażem iść w góry. Udało nam się dogadać z obsługą hostelu, w którym spędzaliśmy noc i do którego wracaliśmy po górach (Shanghai Blue Mountain Youth Hostel – Hongqiao), że możemy zostawić nasze duże walizki w przechowalni bagażu. Wzięliśmy tylko to co niezbędne i wartościowe, a resztę zostawiliśmy przy recepcji. Za taką usługę zapłaciliśmy tylko 10 CNY.

Gdyby nam się nie udało, w planie awaryjnym mieliśmy znalezienie szafek na dworcu Hongqiao lub na położonym obok lotnisku.

Dojazd do Żółtych Gór

Żółte Góry znajdują się 450km od Szanghaju. Bazą wyjściową u podnóża gór jest miasteczko Tangkou. Najpierw jednak należy dostać się do miasta, które jeszcze do niedawna nazywało się Tunxi. Dziś nazywa się ono Huangshan (tak jak góry).

Huangshan – Tunxi

Do Tunxi z dużych chińskich miast dostać się jest stosunkowo łatwo. Jest tu zarówno dworzec szybkich kolei jak i lotnisko. Podobnie jak Polacy do Zakopanego, tak i Chińczycy tłumnie ciągną w te okolice, gdy tylko mają wolne dni, więc i powstała odpowiednia infrastruktura, która jest gotowa na przyjęcie tłumów.

Dworzec Huangshan North Railway Station

My do Tunxi przyjechaliśmy szybkim pociągiem nr G1509 z Szanghaju, za który zapłaciliśmy 668 CNY (2x 304 CNY + prowizja Trip.com). O 8:42 odjechaliśmy z dworca Shanghai Hongqiao, zostawiając wcześniej walizki w przechowalni bagażu w Hostelu i o 13:15 byliśmy już na dworcu północnym (Huangshan North Railway Station) w Tunxi.

Lotnisko Huangshan Tunxi Airport

Z lotniska skorzystaliśmy wracając z Żółtych Gór. Z Tangkou wróciliśmy w to samo miejsce, z którego wyjechaliśmy, czyli na północny dworzec kolejowy. Ponoć da się stąd dojechać autobusem prosto na lotnisko, jednak wszyscy kierowcy autobusów miejskich mówili, że nie jadą na lotnisko.

Skorzystaliśmy więc z taksówki, która kosztowała nas 41 CNY. Z lotniska wylecieliśmy o 22:05 liniami Shanghai Airlines do Szanghaju, na lotnisko Hongqiao. Za 2 bilety zapłaciliśmy 102.12 USD, a lot trwał tylko 1h15m.

Tangkou

Aby dotrzeć do Tangkou z Huangshan North Railway Station należy wyjść z dworca, skręcić w prawo i kierować się na nowy dworzec autobusowy. Stąd co 30min odjeżdżają autobusy dowożące ludzi do dworca w Tangkou. Taki autobus jedzie lekko ponad godzinę i kosztuje 20 CNY od osoby.

Na dworcu w Tangkou trzeba zdecydować od której strony chce się rozpocząć podbój żółtych gór. Najpopularniejsze są dwie opcje: Od wschodniej lub zachodniej strony. (Istnieją jeszcze wejścia północne, ale by do niego się dostać trzeba objechać całe góry dookoła).

Do obu wejść jeżdżą osobne autobusy:

  • Wejście wschodnie nazywa się Cloud Valley Temple (Yungu Cableway)
  • Wejście zachodnie to Mercy Light Temple (Yuping Cableway)

Bilet na każdy z nich kosztuje 19 CNY.

Bilet wstępu na Żółtą Górę

Wstęp do Żółtych Gór nie jest najtańszy. W sezonie, a jest on naprawdę długi, bo trwa od 1 marca do 30 listopada, bilet wstępu do parku narodowego kosztuje 230 CNY od osoby. Ale są takie miejsca, w których warto wydać każdy grosz, takim miejscem jest właśnie Żółta Góra.

Poza sezonem cena wejściowa wynosi 150 CNY.

Jak wejść na Żółte Góry

Którą drogę wybrać? Wschodnią czy zachodnią?

Trasa zachodnia jest dłuższa, cięższa i podobno ciekawsza od wschodniej, ale i też popularniejsza, a to oznacza, że na szlaku może być naprawdę tłoczno.

Niech Cię nie zmyli nazwa „szlak” – Chiński szklak górski w ogóle nie przypomina tego co znasz z wędrówek po polskich lub innych europejskich górach. Wszędzie są zrobione schody i pomimo, że czasami są one wykute w skale w znacznej większości są zrobione z betonu. Szlaki w chińskich górach przypominają bardziej spacer po chodnikach niż trekking.

Spowodowane jest to tym, że Żółte Góry mają najwyższą ocenę w chińskiej skali turystycznej AAAAA (5A), co oznacza, że musza być one przystosowane do tego by każdy obywatel Chin mógł mieć możliwość ich zobaczenia. Z tego też wynikają wszechobecne udogodnienia.

Na każdą z dróg (wschodnią i zachodnią) trzeba przygotować co najmniej 3h wschodzenia po schodach i to tylko w jedną stronę. Wg różnych map trasy te mają od 6,5km do 8km.

Jeśli ktoś się zmęczy po drodze, to może skorzystać z lektyki. Taki luksus kosztuje różnie w zależności od fragmentu schodów, ale są to odcinki 1-2 kilometrowe w cenie 100-200CNY.

Kolejki Linowe w Żółtych Górach

Powyższe czasy wspinaczki można obniżyć z 3h do zaledwie 10-12min. Chińska myśl techniczna wybudowała tutaj 2 kolejki linowe, które naprawdę ułatwiają podziwianie gór. (Od strony północnej również jest kolejka, ale nie przedstawiam tutaj wejscia od tej strony).

Jeśli będziesz się bić z myślą, że nie po to przyjechałeś w góry by jeździć kolejką linową, to uspokoję Cię, że najlepsze szlaki są właśnie na „szczycie”.  Kolejka może też pomóc w sytuacji, gdy nocujesz w miasteczku na dole i musisz w ciągu jednego dnia wejść i zejść z góry.

Kolejki kosztują kolejno: wschodnia (Yungu Cablecar) – 80 CNY, a zachodnia (Yuping Cablecar) – 90 CNY w jedną stronę. Poza sezonem (grudzień, styczeń, luty) są one delikatnie tańsze. Kursują one w godzinach 7-17.

Nie dojeżdżają one w to samo miejsce. Najkrótsza trasa, która je łączy ma jakieś 3,5km i pokonuje się ją w około 3 godziny. Dlatego jeśli masz zamiar spać na szczycie, musisz się zorientować, która Ci będzie bardziej odpowiadała.

Z Justyną wjeżdżaliśmy od wschodniej strony kolejką Yungu, a następnego dnia zjeżdżaliśmy zachodnią (Yuping). Dlaczego zdecydowaliśmy się na taki krok? Otóż przyjechaliśmy pod górę Huangshan dość późno, bo w okolicach 15 byliśmy dopiero przy bramie wejściowej parku i kolejki. Nie chcieliśmy także by złapał nas mrok.

Dodatkowo o tej godzinie nie było już praktycznie nikogo przy dolnej stacji, dlatego weszliśmy do wagonika z marszu. Wcześniej czytałem o gigantycznych kolejkach (m. in tu), a także widziałem je na zdjęciach u znajomych. Czasami ludzie stoją w kolejce do wagoników po kilka godzin, w takim wypadku jednak lepiej jest się wybrać piechotą w górę o ile jest taka możliwość. Jeśli więc planujesz skorzystanie z kolejek przyjdź bardzo wcześnie lub bardzo późno.

Poruszanie się po Żółtych Górach

Poruszanie po górach jest dosyć łatwe, o ile nie ma na szlaku za dużo ludzi. Miejscami na schodach są ustawione barierki (jak na stacjach metra) rozdzielające ludzi idących w przeciwnych kierunkach.

Żółte Góry

Mapa Żółtych Gór

Większość dostępnych map w Chinach nie posiada skali (nie tylko w Żółtych Górach ale także i np. Zhangjiajie), należy je więc traktować raczej w taki sam sposób jak plany metra, czyli orientacyjnie.

Mapa Gór Żółtych

Do nawigacji polecam użyć bardziej aplikacji Maps.me, w której zaznaczone są piesze szlaki, hotele i główne punkty widokowe.

Mapa Maps.Me

Gdzie spać w Żółtych Górach

Wspomniałem wcześniej, że jest możliwość noclegu na szczycie Huangshan. Otóż Chińczycy wybudowali w tym miejscu parę hoteli 4 gwiazdkowych (chyba 9, ale mogę się mylić). W miejscu, w które nie prowadzi żadna droga i gdzie robotnicy muszą wnosić wszystkie niezbędne materiały i zaopatrzenie na własnych plecach. Mają rozmach.

Oczywiście nocleg w takim miejscu i to w 4* musi sporo kosztować. W naszym hotelu, który wybraliśmy – Baiyun, wg oficjalnego cennika, zwykły pokój 2 osobowy kosztuje 2280 CNY! Co daje prawie 1300zł. (Na Bookingu widzę, że są pokoje już za 800zł)

Na szczęście w hotelach są również pokoje wieloosobowe/hostelowe. Znajdują się najczęściej w piwnicach lub oddzielnych budynkach i wyposażone tylko w piętrowe łóżka. My za 1 noc w takich pokojach zapłaciliśmy po 160 CNY od osoby (około 90zł). Trzeba je jednak rezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie jeśli zamierza się być w górach w weekend.

Gdyby to było za dużo lub brakuje już miejsc w pokojach wieloosobowych, na placach przed hotelami można rozłożyć namiot, również za opłatą (swój lub można też go wynająć).

Alternatywą jest nocleg w pobliskim miasteczku – Tangkou u podnóża góry, ale w ten sposób tracimy możliwość oglądania zachodów i wschodów słońca.

Większość hoteli dostępnych jest w wyszukiwarkach internetowych, takich jak Booking/Agoda czy Trip.

Co jeść w Żółtych Górach?

Z każdym pokonanym kilometrem ceny jedzenia rosną w ekspresowym tempie i w restauracjach hotelowych można zostawić majątek. Dlatego też o ile mamy miejsce w plecaku najlepiej zaopatrzyć się w jedzenie jeszcze w miasteczku.

Przy dworcu autobusowym w Tangkou podczas przesiadki z autobusu z Tunxi na autobus pod bramę w parku kupiliśmy w supermarkecie zapas wody i super wynalazek – Samogotujący się ryż.

Przypomina on wojskowe racje żywnościowe. Nie wymaga dodatkowej wody ani mikrofali. Wystarczy wyjąć wszystko z pojemnika, wlać do niego wodę, która jest w komplecie, włożyć do niej woreczek z zawartością. Na to włożyć ryż wymieszany z dodatkami. Na skutek reakcji chemicznej woda się podgrzeje i cały posiłek się ugotuje. Jedna porcja kosztuje około 20 CNY i jest wystarczająco sycąca dla jednej osoby.

Wschód i Zachód Słońca w Żółtych Górach

Niewątpliwie główny powód, dla którego zdecydowaliśmy się spać wysoko w górach to możliwość zobaczenia wschodu słońca. Jeśli myślisz, że znajdziesz uroczę i spokojne miejsce do obserwowania zachodu lub schodu to niestety muszę Cię zmartwić. Wystarczy, że spojrzysz na poniższe zdjęcia, które oddają więcej niż tysiąc słów.

Wszyscy przychodzą dokładnie w tym samym celu, a jak dodatkowo zobaczą białą osobę to chcą mieć z tobą zdjęcie i zapominają po co tu przyszli, Ty się stajesz wtedy największą atrakcją.

Nie mniej jednak, nie żałuję zobaczenia tego pięknego widowiska

Walking Fairy Land Bridge

Po wschodzie słońca i zjedzeniu śniadania zostawiliśmy nasze plecaki w hotelowym schowku i ruszyliśmy na mały trekking w kierunku północnym.

Naszym celem był malowniczy mały mostek zawieszony pomiędzy skałami – Walking Fairy Land Bridge (znany też pod nazwami Buxian Bridge lub Fairytale bridge).

Pomimo, że trasa wiodła przez malownicze tereny, najlepsze było to, że po drodze nie było praktycznie nikogo! Jak na głównej trasie między stacjami był tłum ludzi, tak na tym szlaku w ciągu 2 godzin spotkaliśmy dosłownie tylko 6 osób (W tym 2 pracujące przy utrzymaniu szlaku)

Welcoming Guest Pine – Sosna witająca gości

Po powrocie do hotelu odebraliśmy swoje plecaki i wyruszyliśmy głównym szlakiem w kierunku zachodniej kolejki. Tu już było znacznie więcej ludzi. Miejscami musieliśmy nawet trochę postać w pieszym korku.

Żegnała nas charakterystyczna sosna, która wg nazwy raczej wita podróżnych wchodzących zachodnim szlakiem.

Po powrocie do Tunxi udaliśmy się taksówką na lotnisko skąd wylecieliśmy w dalsza podróż, tym razem do Szanghaju.

Przydatne Linki

Strony z przydatnymi informacjami, które pomogły nam w zorganizowaniu własnej wyprawy w Żółte Góry:

Więcej

Po więcej ciekawostek o Chinach, w tym relację z mojej podróży po nich przejdź na stronę dedykowaną państwie środka.

Jeśli interesują cię także inne kierunki to zapraszam do przejrzenia innych moich wypraw, a także do śledzenia bloga.

Author

Cześć, nazywam się Łukasz i tworzę ten Blog Podróżniczy. Jest mi niezwykle miło Cię gościć. Jestem Cyfrowym Nomadem (Digital Nomad) czyli programistą i podróżnikiem w jednym. Mój zawód pozwala mi pojechać na drugi koniec świata i na co dzień tworzyć soft jako Full stack .NET Developer, a w weekend odwiedzać nowe miejsca i kraje. Mam nadzieję, że spodoba Ci się to co tutaj robię i będzie to przydatne. Po więcej informacji zapraszam do zakładki "O mnie".

Exit mobile version